Michał Hoffman

Belgrad (Serbia)

Stolica Serbii z niemal dwoma milinami mieszkańców ma bez wątpienia metropolitarny charakter. Jej centrum to nowoczesne szklane wieżowce i monumentalna starówka. Poniżej zdjęcia z Belgradu:

img_9321 img_9324 img_9327 img_9330 img_9331 img_9333 img_9336 img_9339 img_9341

Kosowo (terytorium sporne)

Kosowo to sporne terytorium w południowej Europie. Od zakończenia wony w 1999r administrowane jest przez ONZ przy pomocy wojsk NATO. Zgodnie z rezolucją ONZ deklaracja niepodległości Kosowa nie jest niezgodna z prawem, ale uznanie tej niepodległości jest kwestią indywidualną Państw. Obecnie Polska obok 74 innych Państw uznaje niepodległość Kosowa.

Ponieważ status Kosowa nie jest uregulowany prawem międzynarodowym jego teren nie jest objęty funkcjonowaniem zielonej karty. Po przekroczeniu granicy należy wykupić indywidualne ubezpieczenie OC. Jeśli zamierzasz wjechać do Kosowa od strony Albanii nie będziesz mógł opuścić tego terytorium w kierunku Serbii.

Wjeżdżając do Kosowa odczuwałem  obawy o to co spotka mnie w kraju którego status nie jest jasny i w którym spokoju pilnują wojska KFOR. Obawy te okazały się niepotrzebne, obecnie Kosowo to szybko rozwijający się i bezpieczny kraj, a kosowscy Albańczycy są przyjaźnie nastawieni do obcokrajowców. Czasem tylko dziwne wrażenie sprawiał fakt, że w całkiem dobrze rozwiniętym kraju nad głową latają wojskowe helikoptery a drogi  patrolują wojska sił pokojowych

Kosowo Prisztina

Deptak w Prisztinie

Kosowo

Ciekawy znak.

Kosowo

Punkt kontrolny wojsk KFOR

Michał Hoffman fotografia Kosowo

Kanion w pobliżu granicy Kosowsko-Czarnogórskiej

Konflikt zbrojny w Kosowie:

Polscy żołnierze w Kosowie:

Wyprawa na Bałkany

Na Bałkany wybrałem się, ponieważ chciałem poznać narody które stoczyły ze sobą najkrwawszy konflikt od czasów II wojny światowej. Podczas 13 dni samotnej jazdy motocyklem pokonałem 5500km i przekroczyłem 17 granic państwowych, będąc w miejscach w których to w co wierzysz określa to kim jesteś. Plan podróży wyglądał następująco:

W następnych wpisach zamieszczę fotorelacje z wyprawy.