Michał Hoffman

Wyprawa na Krym (Mołdawia, Ukraina)

5,5 tys. km na kanapie motocykla, przygody i ciekawi ludzie, to wyprawa na Krym, o której myślałem od dawna. W tym roku zrealizowałem swoje plany i pojechałem za wschodnią granicę. Przed wyprawa obawiałem się prawdziwości stereotypów, według których Ukraińcy nie lubią Polaków, ale okazało się to bzdurą. Na każdym kroku spotykałem się z życzliwością i sympatią, a to, jak pomogli mi ukraińscy motocykliści w biedzie przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Poniżej mapy z trasą podróży.

wyprawa na Krym mapa wyprawa na Krym mapa

Pierwszego dnia przekraczam granicę i docieram do Lwowa. Jeśli do tej pory nie przekraczałeś granicy polsko-ukraińskiej procedura może się wydać odrobinę skomplikowana. Po polskiej stronie jest to kontrola paszportowa, a następnie celna, po stronie ukraińskiej przy pierwszym szlabanie otrzymuje się od funkcjonariusza kartkę, na której zapisany jet numer rejestracyjny pojazdu i liczba podróżujących, następnie kolejno przechodzi się kontrolę paszportową i celną (każdy z funkcjonariuszy stempluje otrzymana kartkę). Przy ostatnim szlabanie oddaje się kartkę którą otrzymało się na początku. Przy powrocie do kraju, po stronie polskiej, możesz spodziewać się skrupulatnej kontroli bagażu w poszukiwaniu kontrabandy.
Do Lwowa docieram po zmroku, zatrzymuje się w hostelu Old City Polecam to miejsce, ponieważ ma świetną lokalizacje, a ceny noclegu nie są wygórowane.

Lwów to piękne miasto, a lwowianie to bardzo mili i kulturalni ludzie. Lwów wyglądem przypomina czeską Pragę, natomiast klimatem Kraków.

Lwów Michał Hoffman
budynek opery

Lwów fotografia sklepy we Lwowie
na wystawach sklepowych spotyka się polskie napisy

Lwów Michał Hoffman
pomnik Mickiewicza

Lwów Lwów Michał Hoffman Lwów
Wąskie brukowane uliczki Lwowskiej starówki.

Lwów opuszczam w kierunku południowo-zachodnim i jadę na Zakarpacie. Niestety deszcz i chmury uniemożliwiają mi wjazd w góry, a chłód i wilgoć odbierają ochotę fotografowania. Nocuje w Mukachewie a następnie jadę przez Huculszczyznę do Kołomyji. Po dwóch dniach deszczu pogoda poprawia się, a ja, po zabawnym dialogu z mołdawskim straznikiem:

-giwera u ciebie jest?
-niet
-a meczeta jest?
-niet
-a bejsbol jest?
-niet
-to z czym ty do Mołdowy jedziesz? :)

przekraczam granicę ukraińsko-mołdawską.
Przy wjeździe do Mołdawii należy uiścić opłatę ekologiczną w punkcie bankowym, a następnie pokazać celnikowi dowód wpłaty.

Przez Mołdawie jedzie sie przyjemnie, ale monotonnie. Kraj ten to nieduże pagórki, drogi są przyzwoitej jakości, może dlatego że ruch na nich jest bardzo mały.

drogi w Mołdawi Kiszyniów Michał Hoffman droga w Mołdawii Mołdawia fotografia

Znajduje nocleg w pobliżu Kiszyniowa, a następnie jadę na wschód w kierunku granicy z Naddniestrzem. Do Naddniestrza nie wjeżdżam, jadę wzdłuż granicy w kierunku Odessy.
Odessa zwana perłą Morza Czarnego, to piękne miasto o niesamowitej architekturze. Ceny w Odessie są śmieszne… ale tylko gdy ma się duże poczucie humoru. Po ulicach jeżdżą luksusowe samochody, a przed sklepem z biżuterią można zobaczyć kota ubranego w diamentową kolię.

Odessa fotografia Michał Hoffman opera w odessie fotografia ślubna
Opera

Odessa Michał Hoffman Michał Hoffman fotografia ślubna Odessa Odessa fotografia
Detale architektury zachwycają.

park w Odessie fotografia Odessa park na fotografi

Poniżej schody potiomkinowskie. Najsłynniejsze schody w historii kinematografii.. Nie robią wrażenia?…

Schody potiomkinowskie z góry fotografia

… to zejdź w dół i spójrz za siebie.

schody Potiomkinowskie w Odessie

Schody w „Pancerniku Potiomkin”

W Odessie poznaje Chrisa, podróżnika z Anglii który opowiada mi o świetnej offrodowej drodze wzdłuż zachodniego klifowego wybrzeża Krymu, wjazd na nią ma się znajdować w okolicach opuszczonej bazy wojskowej w Czarnomorsku. Postanawiam odnaleźć tą drogę. Opuszczam Odessę i kieruje się na wschód, po kilku godzinach jazdy jestem w końcu na Krymie. Pierwszy raz patrzę na krymskie stepy. Przestrzeń robi niesamowite wrażenie.

stepy krymskie fotografia

„Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,

Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,” Adam Mickiewicz – Stepy Akermańskie

Wracam na asfalt, na horyzoncie widzę dwa motocykle, odkręcam manetkę, dodaje gazu i doganiam motocyklistów. Uśmiecham się, na widok polskich rejestracji i daje ręką chłopakom znak, by zjechali na pobocze. Motocykliści to Tomek i Jacek z Krakowa. Tak jak ja, mają w planach objechać Krym dookoła. Mówię im o drodze o której wspominał Chris i namawiam by jechali ze mną. Chłopaki się zgadzają i następne dwa dni podróżujemy razem.

Krym fotografia
droga przez step

Wieczorem rozbijamy namioty na nieczynnej plaży i jemy kolację z puszki.

Krym fotografia

Rano robimy pamiątkowe zdjęcie i jedziemy w kierunku Czernomorska.

motocykliści fotografia Lenin wiecznie żywy

Lenin wiecznie żywy.

Michał Hoffman fotografia ślubna

Zakupy w przydrożnym sklepie.

baza wojskowa Czernomorsk

Odnajdujemy opuszczoną bazę wojskową…

Krym fotografia

…oraz drogę o której opowiadał Kris.

Krym fotografia

Jedziemy w kierunku wybrzeża.

stepy krymskie fotografia stepy krymskie fotografia 2-1280

Spokojne zatoczki, zmieniają się…

klify Krym

… w klify.

stepy krymskie fotografia Michał Hoffman klify Krym klify Krym fotografia Krym klify

Widoki i przestrzeń zapierają dech w piersiach.

klify Krym stepy krymskie fotografia

Docieramy do północno-zachodniego cypla Krymu.

Tu się rozdzielamy, chłopaki jadą w kierunku Eupatorii, ja na południowy-wschód w poszukiwaniu stacji benzynowej. Tankuje i jadę drogą T0108 śladem Krakowiaków. Mijam jezioro Donzulaw i czuje nieodpartą chęć skręcenia w bok (offrodowcy znają te uczucie:) ).

Krym fotografia

Mijam jakieś ruiny i po kilku kilometrach trafiam do dziwnego miejsca, miasta-blokowiska pośrodku stepów.

pośrodku stepu

Jest późne popołudnie, nie mam ochoty na postój tutaj, jadę w kierunku Eupatorii i znajduje nocleg w jakiejś nadmorskiej miejscowości.
Następnego dnia pojawiają się problemy, czuję stukniecie pod manetka gazu, zjeżdżam na pobocze i rozbieram manetkę. Okazuje się że pękła jedna z linek przepustnicy. Mogę jechać dalej ale mam luz na manetce.

problemy z linka gazu

Kieruje się na tatarskie miasto Bakczysaraj.

Krym fotografia Michał Hoffman Bakczysaraj fotografia

W Bakczysaraju zwiedzam piękny muzułmański kompleks pałacowy, jeden z trzech zachowanych w Europie.

Bakczysaraj fotografia meczet

„Jeszcze wielka, już pusta Girajów dziedzina.
Zmiatane czołem baszów ganki i przedsienia,
Sofy, trony potęgi, miłości schronienia,
Przeskakuje sarańcza, obwija gadzina.”
Adam Mickiewicz – Bakczysaraj

fotografia meczet Bakczysaraj fotografia meczet Michał Hoffman fotografia ślubna

Jadę przez Bakczysaraj do monastyru wykutego w skale.

Bakczysaraj Michał Hoffman Bakczysaraj fotografia monastyr Bakczysaraj monastyr Bakczysaraj

Pod monastyrem zostawiam motocykl i wspinam się pieszo drogą prowadzącą nad przepaść Czufut-Kale

droga droga nad przepaścią czufut kale skalne miasto Czufut Kale

Skalne miasto Czufut-Kale

skalne miasto Czufut Kale Michał Hoffman skalne miasto Czufut Kale Michał Hoffman fotografia ślubna Bakczysaraj fotografia skalne miasto Czufut Kale skalne miasto Czufut Kale skalne miasto Czufut Kale  przepasc czufut kale fotografia

Przepaść Czufut-Kale, krajobrazy które kusiły Mickiewicza.

 przepasc czufut kale

” Zmów pacierz, opuść wodze, odwróć na bok lica:
Tu jeździec końskim nogom swój rozum powierza.
Dzielny koń! Patrz, jak staje, głąb okiem rozmierza,
Uklęka, brzeg wiszaru kopytem pochwyca”

Adam Mickiewicz – Droga nad przepaścią Czufut-Kale

skalne miasto Czufut Kale

Opuszczam Bakczysaraj i jadę malownicza drogą wzdłórz południowego wybrzeża.

Krym fotografia Michał Hoffman południowe wybrzeże Krym fotografia Krym fotografia Michał Hoffman południowe wybrzeże Krym fotografia

Na nocleg zatrzymuje się w Jałcie, najbardziej znanym kurorcie Krymu.

Jalta

Klimatyczne uliczki starej Jałty.

Jaskółcze Gniazdo fotografia

„Jaskółcze Gniazdo” Neogotycki zamek wg projektu rosyjskiego architekta, Leonida Sherwooda, położony na 40 metrowym klifie Aurora w pobliżu Jałty. Zamek zagrał w filmie Podróże Pana Kleksa.

południowe wybrzeże Krym fotografia

Góra Ajuhah

Krym fotografia Michał Hoffman

Znów offroadowo

południowe wybrzeże Krym fotografia

Widok na Jałtę.

Krym Michał Hoffman Sudak fotografia śłubna

Plaża w Sudaku, w tle na skałach twierdza genueńska.

Sudak

Promenada nadmorska w Sudaku

priboy sudak

Priboy, podobno najlepszy klub nocny w Sudaku. Klub fajny, ale atmosfera średnia. Jeśli nastawiasz się na imprezy lepiej jedź do Sevastopola lub Alushty.

południowe wybrzeże Krym fotografia

Zatoka w okolicach Teodozji.

Po nocy spędzonej w Teodozji jadę na północny zachód odnaleźć opuszczona krymską elektrownie atomową „Ściółkino”. Po drodze zatrzymuje mnie policja… podobno wyprzedzałem na zakazie. Oficjalny mandat 540 Hrywien… ale nie bądźmy tacy oficjalni ;) Na Ukrainie miałem kilka przygód z policją, ten kraj ma chyba najlepiej rozwiniętą policję drogową na świecie. Wszystkie przygody z policją zakończyły się bez większych problemów. Jeśli zatrzyma cię policja na Ukrainie nie wychodź z inicjatywą łapówki, proś żeby cię puścili. Policjant sam zasugeruje polubowne załatwienie problemu, oczywiście należy się targować, zwyczajowo będzie to 10-20% kwoty mandatu.

Krym fotografia Michał Hoffman

Okolice elektrowni mają postapokaliptyczny klimat. Drogi prowadzące do niej nie są użytkowane i niszczeją, jeśli jedziesz motocyklem zachowaj dużą ostrożność. Ogromne dziury nie są rzadkością, a awaria lub wypadek w takim miejscu byłby dużym problemem.

elektrownia atomowa Krym opuszczona elektrownia na krymie

Opuszczony budynek administracyjny.

Krymska elektrownia atomowa

Budynek reaktora.

Opuszczam elektrownie atomową i jadę na Mierzeje Arabacką.

Mierzeja Arabacka to suchy pas lądu o szerokości od 27 metrów do 7 km i długości 112km odzielający Siwasz od morza Azowskiego. Wielu motocyklistów udających się na Krym za punkt honoru obiera przejazd mierzeją. Tak naprawdę nie jest to duży wyczyn, to po prostu pół dnia jazdy przez pustkowie, po szutrze pokrytym tarką głęboką na kilkanaście centymetrów, nie polecam.

mierzeja arabacka

DOBRY CZŁOWIEK TRAFIA NA DOBRYCH LUDZI…

Opuszczam Krym i jadę w kierunku Polski, po drodze nocuję w Nowej Kakhuvce i Umanie. Po Umanie następnym przystankiem ma być Lwów. Gdy przejeżdżam przez Khmelnytskyi czuje szarpnięcie i motocykl traci moc. Odruchowo wciskam sprzęgło i zjeżdżam na pobocze. Urwała się druga linka przepustnicy. Bez wymiany linki nie mogę jechać dalej, a na oryginalną linkę czekał bym dwa tygodnie. Jest niedziela i sytuacja staje się nieciekawa.
Na szczęście po kilkudziesięciu minutach widzę na drodze sportowa hondę i daje ręką znak, że potrzebuje pomocy. Na motocyklu podjechał do mnie Juri ze swoją piękną dziewczyną Leną. Pokazuje Juremu co się stało a Lena znika gdzieś na chwilę. Juri mówi żebym się nie martwił i dzwoni do kolegów. Po chwili wraca Lena z kubkiem gorącej herbaty dla mnie. Po kilkunastu minutach zjeżdżają się motocykliści z różnymi linkami, po chwili przyjeżdża swoim busem Sasza, motocyklista, który mówi po polsku. Gdy ma się problemy, to bardzo podnosi na duchu kiedy można porozmawiać z kimś w ojczystym języku. Ładujemy mojego XTeka na busa Saszy i w asyście motocyklistów jedziemy do ich znajomego mechanika. Niestety żadna z przywiezionych linek nie pasuje do mojego XTeka, ale dla ukraińskiego mechanika-magika to nie problem. Za pomocą dentystycznych wiertarek rozbiera nierozbieralne linki i wkłada je w oryginalny pancerz. Nie wiem czy ktoś w Polsce wykonał by taką robotę. Gdy pytam się ile jestem winny, słyszę tylko:

„Ja na motocykliście turyście zarabiać nie będę”

LWG UKRAINA!!!
Sasza i ukraiński mechanik magik.

Jest już późno, decyduje sie, że zostanę na noc w Khmelnytskyi. Ukraińscy koledzy znajdują mi niedrogi, dobry hotel blisko centrum miasta. Wieczorem zapraszają na kawę. Nie wiem jak mam dziękować za to, jak bardzo mi w tym dniu pomogli ukraińscy motocykliści.

LWG UKRAINA!!!

Rano pod hotel przyjeżdża Sasza swoim wypieszczonym jak laleczka Transalpem i mówi, że odprowadzi mnie na drogę do Lwowa. Wyjeżdżamy za miasto i zatrzymujemy się na stacji benzynowej, tu musimy się pożegnać. Na moje podziękowania Sasza uśmiecha się i odpowiada:

„Dobry człowiek trafia na swojej drodze na dobrych ludzi”

Dalej to już tylko Lwów i polska granica.

14 Comments on "Wyprawa na Krym (Mołdawia, Ukraina)"

  1. alex on śr, 20th mar 2013 01:45 

    Gratuluje wyprawy. Razem ze znajomymi planujemy wybrac sie w sierpniu na pae tygodni. Przepiekne zdjecia, wspaniale oddaja oddaja uroki tych miejsc.
    pozdrawiam !

  2. admin on śr, 20th mar 2013 02:54 

    Dziękuje za miłe słowa, jeśli potrzebowalibyście pomocy w zaplanowaniu wyjazdu śmiało piszcie.

  3. waldi on śr, 20th mar 2013 14:39 

    Świetna relacja , gratulacje udanej wyprawy.

  4. Cinek. on czw, 18th kwi 2013 22:03 

    Zazdroszcze takiej podróży, sam planuje podogna w okolicach lipca, może jest ktoś chcętny na podobną przygode?

  5. Kuba on pon, 29th kwi 2013 20:44 

    zainspirowałeś mnie !!! jadę we wrzesniu ;) i mam pytanie odrazu, czy jest możliwość popłynąć z motocyklem z krymu do odessy ?
    z góry dziękuje za odpowiedz :)

  6. Jacek on śr, 8th maj 2013 13:08 

    Fajne. Jakie dokumenty trzeba miec żeby wjechac na moto na Ukrainę?

  7. admin on czw, 9th maj 2013 01:51 

    Paszport i zieloną kartę, ewentualnie ubezpieczenie kupione na granicy.

  8. admin on czw, 9th maj 2013 01:55 

    Ciesze się, że ciebie zainspirowałem :) . Nie orientowałem się czy pływa prom z Odessy Na Krym, ale z Odessy to już bardzo blisko, kilka godzin drogi lądem.

  9. pawello on pon, 8th lip 2013 12:57 

    Wyprawa SUPER, ale super są również zdjęcia!!! Od razu widać, że to robota Fachowca :-) . Ten efekt jasnego środka i przyciemnionych brzegów, to jakiś filtr, czy inna technika? I jeszcze pytanko: czy trasę, którą przejechałeś da radę Suzuki DL650 (mam na myśli najtrudniejsze odcinki…)? Życzę jeszcze wielu takich wypraw :-) . Pozdrawiam.

  10. Arek on wt, 23rd lip 2013 10:59 

    Świetne zdjęcia z wyjazdu!

    Wybieram się na Krym 29 sierpnia. Strasznie podoba mi się droga wzdłuż klifu, ale nie wiem czy dam radę moim sprzętem. DL1000 na Metzeler Tourance. Na zdjęciach wygląda to dość przyjemnie, ale jak jest faktycznie ;) ?

    Gdybyś mógł polecić jakieś fajne miejscówki do biwakowania/hotele/hostele byłbym wdzięczny.

    Pozdrawiam

    Arek

  11. Dorcisz on wt, 23rd lip 2013 16:23 

    Gratulacje! Swietna wyprawa? Juz nie moge doczekac sie naszej zaplanowanej na Krym na wrzesien:):)

  12. admin on wt, 23rd lip 2013 16:45 

    Zdjęcia były obrabiane w lightroomie, Na V-stromie możesz mieć problem z podjazdem pod klify na wschodzie Krymu, ponieważ niektóre podjazdy są na prawde strome. Ewentualnie możesz próbować szukać łagodniejszych objazdów. Reszta trasy myślę, że nie będzie problemem.

  13. admin on wt, 23rd lip 2013 16:48 

    Na DL może być ciężko ponieważ momentami podjazdy pod klify są pod kątem 45 stopni, jeśli jechał bym sam nie ryzykował bym takiego podjazdu, jeśli z kimś można spróbować. Ja nie planowałem noclegów ponieważ baza noclegowa na Krymie jest na prawdę duża, popularne jest również biwakowanie na dziko.

  14. Hall on nie, 31st sty 2016 21:10 

    Wspaniale to opisałeś, dobrze się czyta i jeszcze lepiej ogląda wyborne zdjęcia. Szkoda że chwilowo (mam nadzieję!) Krym jest nieczynny, planuje podobny objazd.

Napisz komentarz